piątek, 16 września 2011

"Tam gdzie spadają Anioły"


Tam gdzie spadają Anioły

Autor:Dorota Terakowska
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: 1999 (data przybliżona)
liczba stron: 312





            Ostatnio zaniedbałam blog bo czasu na wszystko mało. Staram się czytać,kilka zaległych opinii będzie napisane mam nadzieję niedługo. A dziś "Tam gdzie spadają Anioły" Doroty Terakowskiej pierwsze spotkanie z twórczością autorki,które wywarło na mnie piorunujące wrażenie. Pierwsze spotkanie,bardzo udane mam już ochotę na kolejne książki autorki. Szkoda,mi tylko że ta późno po nie sięgnęłam.

              Anioły czy naprawdę istnieją? Jakie są? Jak wyglądają? Czy każdy ma swego Anioła Stróża ?Takie właśnie pytania przychodziły do głowy podczas tej lektury. Akcja w książce toczy się dwutorowo z jednej strony Białe Anioły contra Czarne Anioły , z drugiej  życie Ewy dziewczynki która straciła swego Anioła Stróża. Życie rodziny Ewy płynie gładko można by powiedzieć nawet nudno bo oto tata Ewy wykładowca na uczelni żyjący w swoim wirtualnym świecie, mama artystka skupiona na tworzeniu no i pięcioletnia Ewa dziewczynka nie sprawiająca żadnych kłopotów swoim wiecznie zajętym rodzicom, chodząca grzeczność. Taka idylla jednak nie trwa  długo,oto któregoś dnia Ewa bawiąc w ogrodzie widzi na niebie Anioły - tak właśnie Anioły. Dziewczynka przejęta i radosna chce podzielić się tą wiadomością z rodzicami a Ci jak zwykle zajęci nie zwracają na nią uwagi. Dziecko trochę złe na rodziców samo postanawia zbadać sprawę aniołów. Gdy dokładnie się przygląda widzi nie tylko białe ale też czarne anioły które walczą ze sobą. Gdy anioły oddalają się dziewczynka idzie za nimi w stronę lasu i wpada do wilczego dołu. Od tego momentu życie rodziny zaczyna się przewracać do góry nogami. Dziewczynka po wyjściu ze szpitala ulega wypadkowi za wypadkiem mniej lub bardziej groźnym. Na domiar złego  pod oknem małej przesiaduje czarne wielkie ptaszysko, które napawa matkę i córkę strachem-każde kolejne pojawienie się ptaka sygnalizuje jakiś wypadek. Tylko babcia domyśla się,że coś musiało się stać z Aniołem Stróżem jej wnuczki.  Mija siedem lat od spotkania Ewy z Aniołami. Ewa z dziecka stała się prawie nastolatką. Wtedy przychodzi coś czego nikt się nie spodziewał. Czy można odnaleźć upadłego Anioła Stróża i w jakiś sposób mu pomóc wrócić do swojej roli? Pytanie za sto puntów. Z drugiej strony jest Ave upadły anioł który został pokonany przez swego brata bliźniaka Vea dawno temu strąconego na ziemię.  To z ich ust poznajemy niekończąca się walkę Dobra ze Złem. Białych Aniołów z Czarnymi.  Poznajemy arkana "pracy"Anioła Stróża. Zastanawiamy się czy mogło by istnieć dobro bez zła. Czy gdyby nie było zła wiedzielibyśmy że istnieje dobro.

            Książka może wydawać się bajką dla dzieci i młodszej młodzieży. Tak jednak nie jest jest powieść  jest dla wszystkich dla małych i dużych. Zmusza nas do uświadomienia sobie,że zło czai się wszędzie i czeka na chwilę naszej słabości aby wtargnąć do naszego życia. Każdy nosi w sobie oprócz dobra jakąś iskierkę zła.Ale czy wykiełkuje zależy tylko od nas. Powieść napisana bardzo lekko choć dotyczy trudnych tematów choroby,wiary, człowieczeństwa, nadziei  Gdybyś był/a Aniołem jakie życie wybrałbyś swojemu podopiecznemu bezpieczne, ciche, nudne czy życie usłane wyzwaniami,pomocą dla innych ale też cierpienie osobistym i samotnością. Takie dylematy są rozstrzygane w książce. A jakie życie  wybrałbyś dla siebie............? Czy istnieje coś takiego jak przeznaczenie? A może Anioły są wśród nas? Spróbuj wraz autorką odpowiedzieć na te pytania zastanawiając się nad sobą.

            Lektura  piękna i wzruszająca o wierze, nadziei,miłości. O tym że Kamienie Życia które zmieniają losy człowieka, wcale nie muszą być spektakularne, wielkie może są to rzeczy których czasami nie zauważamy albo bierzemy za przypadek. Książka godna polecenia.

Ocena 5,5/6

sobota, 10 września 2011

Konkurs

                                  KONKURS u Agi :)
       
Tak jak obiecałam jakiś czas temu ogłaszam swój pierwszy konkurs.Zgłaszać można się do 17 września losowanie nastąpi 18września. W maszynę losującą zamieni się mój mąż :)))). Aby wziąć w nim udział należy :

  • zamieścić wiadomość o konkursie na swoim blogu,
  • zgłosić się w komentarzach ,
  • napisać w kilku zdaniach z czym,z kim a może jakieś wydarzenie związane jest ze słowem "kukułka".
Pomyślicie dlaczego właśnie kukułka a no dlatego,że nagrodą w moim konkursie jest oto ta powieść:



Oprócz książki będzie jeszcze mała niespodzianka dla zwycięzcy.  Zapraszam do konkursu wszystkich chętnych .


piątek, 9 września 2011

Pollak potrafi .......


Kanalia

Autor: Paweł Pollak 
seria/cykl wydawniczy: Czarna Seria 
wydawnictwo: Jacek Santorski & Co
data wydania: 2006
liczba stron: 256




            Po długim czekaniu na swoją kolej przyszedł czas na przeczytanie "Kanalii"  Pawła Pollaka. Który jest debiutem tego autora. Było to pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale tak udane że nie namyślając się długo zamówiłam kolejne książki.
            "Kanalia" jest powieścią kryminalną . Akcja rozgrywa się w  Warszawie.  Zostają zabite trzy osoby kobieta w średnim wieku dobrze sytuowana, prostytutka i narkoman. Na pierwszy rzut oka  nic i nikt nie łączy ze sobą tych zabójstw. Ale czy, na pewno tak jest???? Co może łączyć dobrze zarabiającą panią architekt z pozostałymi dwiema ofiarami z marginesu społecznego? Właśnie wtedy na arenę wkraczają nasi  trzej bohaterowie. Panie i Panowie przedstawiam państwu: Inspektora  Markowskiego , komisarza Miłana Senika i młody narybek policji aspiranta Krzysztofa Lepkę  nazywanego przez inspektora "Synkiem". Teraz martwi bohaterowie książki:Ofiara nr 1 młoda dziewczyna zabita strzałem w głowę, nagie zwłoki wyłowione z Wisły,Ofiara 2 narkoman znaleziony w piwnicy cios w głowę  i Ofiara nr 3 pani architekt znaleziona we własnym mieszkaniu w stanie nieco nieświeżym. Tyle o  fabule w końcu ma to być kryminał,sensacja trzymająca w napięciu. Cały utwór to połączenie przeszłości z teraźniejszością.Książka zaczyna się od spotkania Pana X z Panią Y. Przeszłość to wspomnienia o niespełnionej wzgardzonenej miłości,bólu. Teraźniejszość dochodzenie w sprawie zabójstwa. Miłość&Zabójstwo -Przeszłość&Teraźniejszość  co ma ze sobą wspólnego. Jest coś co łączy całą historię w całość,jest nią Pani Y. Która przez swoje postępowanie bardzo egoistyczne i samolubne naraziła wiele osób na niebezpieczeństwo,śmierć i podejrzenia. Książka trzyma w napięciu, chcemy się dowiedzieć kim są nieznajomi,kim  jest zabójca, co było powodem tak okrutnego morderstwa. Czy można było zapobiec temu co się wydarzyło? 

                Książka bardzo ciekawa, wciągająca,język w niektórych momentach bardzo wulgarny ale dobrze oddający środowisko w którym się go używa. Książka napisana z dużą dozą dobrego humoru. Bohaterowie każdy z policjantów zupełnie inny dobrze scharakteryzowani przez autora. Intrygująca fabuła, napięcie,zaciekawienie  czyli wszystko co powinien mieć dobry kryminał. Czytając książkę, czasami się śmiałam,czasmi brało mnie obrzydzenie,zażenowanie, współczucie,złość. Nie sądziłam,że Polak  potrafi  pisać takie kryminały, ale się pozytywnie rozczarowałam, Mamy swoją A.Christie w męskim wydaniu . Książka jest także  swoim rodzajem studium zranionej miłości i zniszczonej psychiki. 

            Co mogę napisać polecam wszystkim do przeczytania.  Ja już cieszę się na kolejne książki tego autora.

Ocena 5,5/6


środa, 7 września 2011

Pierwszy stosik wrześniowy

Czas na mój stosik dziś biblioteczny mały,ale jestem z niego bardzo zadowolona za jakiś czas jak przyjdą wszystkie paczki będzie zakupowy :).

Od dołu zaczynamy tradycyjnie:
Ch.Martin "Kiedy płaczą świerszcze"
I.Sowa "Smak świeżych malin"
J.Picoult "Przemiana"
D.Terakowska "Tam gdzie spadają Anioły"

Mam ostatnio jakieś załamanie czytelnicze zaczynam kilka książek, parę kartek i następna. Chyba jestem zmęczona i zestresowana pracą jeszcze 2 tyg. mam nadzieję i wszystko wróci do normy i w pracy się uspokoi. Niedługo będzie u mnie pierwszy konkurs. Więc już zachęcam do udziału :).

sobota, 3 września 2011

Konkurs u Inulec :).

                                                       KoNkUrS

Serdecznie zapraszam wszystkich do udziału w konkursie u Inulec. Wszystkie ważne informacje TU. A oto nagroda . Kto jeszcze nie czytał, albo czytał , ale nie posiada książki i chce mieć na własność niech się pośpieszy konkurs trwa do 09.09.2011  23:59 . Losowanie w sobotę   10.09.2011


Starość w szarych barwach


Niewdzięczna pamięć

AutorBernlef
tłumaczenie: Alicja Oczko
tytuł oryginału: Hersenschimmen
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
data wydania: 2010 (data przybliżona)
liczba stron: 217

           Czy kiedykolwiek zastanawialiście się co znaczy słowo starość i z czym jest to związane? Ja powiem szczerze, nie za bardzo wydawało mi się jeszcze tydz.temu,że mnie to nie dotyczy. Niedawno przekroczyłam trzydziestkę więc mam jeszcze czas aby pomyśleć o starości za jakiś czas. Jednak po kolejnej lekturze zaczęłam się zastanawiać . STAROŚĆ czy mamy wpływ na to jak będzie wyglądać, długie życie,ciesząc się w miarę dobrym zdrowiem obecnością bliskich mi osób(dzieci,wnuków)czy choroba, samotność,jakiś dom opieki. 

           Chcę wszystkim zanajomym odwiedzającym mój blog opowiedzieć o książce,która mną wstrząsnęła. Zadawałam i zadaję sobie wciąż pytanie czy chcę doczekać czasu w którym będę ciężarem dla swoich najbliżych tak wielkim, że zostanę odrzucona i zostawiona na łaskę obcych ludzi. Książka,którą mam na myśli to "Niewdzięczna pamięć" Bernlefa . Bernelef ur.14.01.1937r holenderski pisarz,poeta i tłumacz. od młodości związany z książkami kochał to co my drogie mole książkowe. Zaczął tworzyć w czasie służby wojskowej.

            "Niewdzięczna pamięć" książka opowiada o chorobie zwanej demencją starczą która u naszego bohtera 71 letniego Marteensa Kleina przebiegała w dość gwałtowny sposób. Jest schyłek zimy gdy zaczyna się opisywana historia. Mężczyzna do tej pory cieszący dobrym zdrowiem,pięć lat na emeryturze zaczyna sobie uświadamiać,że zaczyna dziać się z nim coś dziwnego jest stale zmęczony,apatyczny i nic mu się nie chce, a poza tym pamięć zaczynać mu płatać dziwne figle. Winę zwala na zimę której nie cierpi i która trwa już tak długo. Myśli sobie aby do wiosny,do słoneczka i wszytko wróci do normy. A pamięć, nigdy nie miał wspaniałej mimo,że przepracował wiele lat jako protokolant, zawsze ważne sprawy zapisywał w nieodłącznym notesie. Tylko w jego przypadku zaniki pamięci postępują na prawdę gwałtownie jednego dnia nie pamięta gdzie co położył, a już następnego idzie na spacer i nie wie jak wrócić, albo kim są osoby na zdjęciach w jego własnym albumie. Co gorsze zaczyna nazywać własną żonę -matką i wybiera się w odwiedziny do ojca który nie żyje już długi czas. Osobą która zmaga się z Jego chorobą jest też żona Vera która tak opisuje to co przeżywa w ten sposób:"Jesteśmy małżeństwem od ponad 40 lat. I nagle to.Zwykle coś takiego następuje wolniej, stopniowo .Ale u niego z nienacka. Czuję się przytłoczona . To okrutne i niesprawiedliwe. Chwilami rodzi się we mnie wsciekłość i bunt,gdy widzę jak on na mnie patrzy,jakby z innego świata.A potem z kolei ogarnia mnie smutek i tak bardzo chcę go zrozumieć." Dzieci niby są, dorosłe z rodzinami ale mieszkają daleko w Holandii główny bohater w USA. Ich zainteresowanie jest jedynie telefoniczne. Żona zdana na swoje siły już nie młoda musi z dnia na dzień. Stać się opiekunką, pielengniarką, stróżem własnego męża.

             Książka o przemijaniu i chorobie. Bardzo wstrząsająca,ukazująca starość w odcieniach o których wolimy nie myśleć. Główny bohater bardzo dobrze nakreślony przez autora. Jego zamgania z chorobą,sposób na radzenie z tym co się z nim dzieje. Realistycznie przedstawienie odczuć,myśli przeżyć, stanu psychicznego wraz z pogłębiającą się chorobą. Narratorem jest bohater to jego oczami patrzymy na otaczający  świat. Jego wspomnienia i jego życie wygląda  jakby ktoś szybko wybierał puzzle z ułożonego wcześniej obrazka. 

             Lektury, której nie można czytać bez emocji. Czy chcemy tego czy nie, dotyczy to każdego z nas tylko wybranych nie dotknie starość, Tak pisze wybrani bo czy można chcieć takiej starości gdy traci się swoją tożsamość,swoje życie,godność  i wszytsko o co zabiegaliśmy od dnia urodzenia? Nikt nie zagwarantuje nam,że zestarzejmy się godnie. Jednego czego brakowało mi w tej książce to głębszego nakreślenia odczuć żony poza fragmentem który zacytowałm wyżej nie ma  o jej odczuciach zbyt wiele . Jako osoba jest postrzegana przez oczy męża tak jak On ją widzi. A chciałoby się zajrzeć w jej psychikę, zobaczyć jak odnajduję się w nowej rzeczywistości związanej z chorobą osoby  najbliżej jej sercu. 
Wiem,że jeszcze nie raz wrócę do tej książki.

Książkę oceniam 6/6 

piątek, 2 września 2011

Podsumowanie czytelniczego sierpnia.

Przed nami wrzesień lato odchodzi a jesień sunie wielkimi susami. Do jesieni chyba zdążyliśmy się przyzwyczaić tego lata. Poskąpiło nam słońca lato poskąpiło zwłaszcza lipiec.  W przeciągu tego miesiąca zdążyłam przeczytać 10 książek. Całkiem sporo jak barć pod  uwagę urlop i powrót do pracy po zwolnieniu w najgorętszym dla firmy czasie. Spędzam tam ostatnio min.10 godz. ale bez książki nigdzie ani rusz. Jedzie ze mną wszędzie. W tramwaju,pociągu, w kolejce do fryzjera,kasy,dentysty ;P. 


Zacznę od wpisu który najczęściej było komentowany bo aż 29 razy a  to chyba za sprawą mego męża i jego prezentu książkowego. Powiem wam w sekrecie puchł z dumy jak czytał wpisy jaki wspaniały i takie tam ;P;. Jak mało mężczyznom potrzeba aby byli szczęśliwi. Wpis znajduje się tutaj Stosik
Książka która zrobiła na mnie największe wrażenie to "Pokój" E.Donoghue . Moja opinia TU.  
Autora z której książką się spotkałam pierwszy raz i była to miłość od pierwszego przeczytania opinia TU . Muszę przeczytać pozostałe książki autorki.
Książka która wywołała mieszane uczucia to TA