piątek, 12 sierpnia 2011

Pokój-więzienie/matka-syn


Pokój

Autor: Emma Donoghue
wydawnictwo: Sonia Draga
data wydania: 2011 (data przybliżona)
liczba stron: 408







                 Czy można sobie wyobrazić że 12m2  jest cały naszym światem? Kuchnią,łazienką, sypialnią pokojem dziennym,placem zabaw. Przyznam się,że dla mnie to jest bardzo trudne do wyobrażenia. Ale dla Jacka jest to cały świat i dla Jego mamy od 7 lat też. Po wielu bardzo pozytywnych opiniach o książce,postanowiłam i ja zgłębić jej fenomen. Podchodziłam do książki z dużą ostrożnością, z powodu wielu jej wyróżnień. Książka nad którą wszyscy się rozpływają nie znalazłam choćby jednej negatywnej opinii. Czy jest na prawdę tak dobra???
            Książka w sumie ma tylko jeden wątek,ale ma wiele płaszczyzn.  To życie codzienne uwięzionej w jednym pomieszczeniu  Matki z pięcioletnim Synkiem, który urodził się w tym pokoju. Kobieta stara się jak może aby stworzyć Jackowi namiastkę normalności. Razem się bawią, ćwiczą, uczą się czytać, pisać, oglądają telewizję którą chłopiec bierze za fikcje. Wszystko odbywa się jakby w normalnym domu tylko, nie ma spacerów,wspólnych zakupów,odwiedzin u znajomych,Jack nie chodzi do przedszkola.  Czasami przychodzi na noc Stary Nick po tych wizytach mama jest smutna i nieobecna jak to mówi chłopczyk.Cała książka jest opisana z perspektywy chłopczyka to On jest narratorem i dzieli się szczegółami z codziennego życia.
            
            Książkę jest doskonałym studium dziecka uwięzionego. Dostarcza nam wiele emocji czytanie powieści, która jest postrzeganiem świata przez dziecko. Razem z chłopcem poznajemy otaczający go świat, jesteśmy tak samo zadziwieni, przeżywamy te same problemy,dylematy próbujemy zrozumieć świat dorosłych. Czasami jego przemyślenia wywołują na naszych twarzach uśmiech. Jednak jest bardzo rzadkie lektura jest w większej części smutna bo czy można się cieszyć,żyjąc w więzieniu nawet jak się wyrwiemy to i tak nic nie będzie takie jak kiedyś. Bo zmienia się świat i zmieniamy się my. Książka ukazuje też wielką miłość matki i syna która pozwala przetrwać to czego wielu ludzi nie jest w stanie sobie wyobrazić.
             Książka mimo swojej objętości 409 stron czyta się szybko, jest tak wciągająca,że zanim się obejrzymy zamykamy ostatnią stronę. Przemyśleń też jest wiele.Tak na prawdę nie ma słów które oddałby co książka wnosi do życia czytającego. Powieść ma swój pierwowzór w prawdziwym życiu.Jest rok 2008. Pisarka Emma Donoghue jedzie autostradą, słuchając w radio szokujących wiadomości o Austriaczce uwolnionej po 24 latach z piwnicy, gdzie przetrzymywał ją ojciec i gdzie wydała na świat siedmioro jego dzieci.  Polecam,lektura obowiązkowa dla każdego. 
Ocena 6/6.

17 komentarzy:

  1. Na pewno przeczytam tę fascynującą książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka świetna i mi również bardzo przypadła do gustu:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją na swojej półce i czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka na prawdę super, również czytało mi się ją bardzo szybko i pozostawiła po sobie wiele przemyśleń, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. hm.. zaintrygowałaś mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. brzmi zachęcająco :) również się skuszę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja czekam na te książkę, gdyż znajoma ma mi przysłać i nie mogę się już doczekać, gdyż sądząc po twej recenzji książka jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  8. *Ewa**Bujaczek**Marta**Kinga**Cyrysia* książka na prawdę warta przeczytani. Wszystkie pochwały zasłużone.
    *Kasandra**Madmad*cieszę się,że mamy podobne odczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że już niedługo uda mi się ja dostać w swoje ręce. Od dłuższego już czasu mam ja w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Same dobre recenzje, a ja się po prostu boję. Ostatnio w empiku stanęłam, przeczytałam zakończenie i już jestem trochę na tak.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym przeczytać i jeśli nadaży mi się taka okazja, dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też popełniłam ten czytelniczy grzech przeczytałam zakończenie jak już nie mogłam znieś emocji i napięcia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książkę mam na liście do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zaintrygowana ja być ;) obowiązkowo dodaję do listy MOST WANTED.

    OdpowiedzUsuń
  15. Informuję, że moja skromna osoba znana pod nickiem Książkówka, postanowiła zmienić miejsce swojego, recenzenckiego blogowania. :) Już jutro (tj. 14.08.) pojawi się mój pierwszy wpis na blogspocie. Adres do mojego, nowego blogu to:
    http://ksiazkowka.blogspot.com .
    Bardzo proszę o zmianę na ten właśnie adres w zakładkach/obserwowanych blogach. Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie! Ewa-Ksiązkówka

    OdpowiedzUsuń
  16. Cóż mogę powiedzieć... "Pokój" przeczytałam ponad dwa miesiące temu, a nadal pozostaję pod jego urokiem. Niecałą dobę zajęło mi jej pochłonięcie. Naprawdę niezwykła powieść.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szokująca tematyka, ale wydaje mi się, że warto sięgnąć. Podoba mi się to, że narratorem jest małe dziecko. Ja także nie natknęłam się na negatywna opinię i chyba zbliża się moment, że i ja sięgnę po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń