czwartek, 26 stycznia 2012

Stosik 3 biblioteczny ostatni styczniowy :)

Dziś odwiedziłam moją ukochaną Bibliotekę a oto moje zdobycze. Dziś króciutko bo lecę zanurzyć się w lekturze.


Tak standardowo od dołu:

  1. Obsesja    Erica Spindler
  2. Sprawa Niny S.    Maria Nurowska
  3. Zmyślona    Katarzyna Michalak
  4. Królowa pszczół    Katarzyna Krenz
  5. Dom Augusty    Majgull Axelsson 
  6. Miłość wyczytana z nut    Aleksandra Tyl książka z Włóczykijki :) 

wtorek, 24 stycznia 2012

"Niepełni" Paweł Pollak

Tytuł: Niepełni
Autor: Paweł Pollak
Wydawnictwo:  Prószyński i S-ka
Data wydania: 2009
Liczba stron: 424






  Znów miałam wielką przyjemność sięgnąć po książkę polskiego autora. Było to już drugie moje spotkanie z twórczością Pawła Pollaka. Pierwsze spotkanie to "Kanalia". Opinia Tutaj :). Teraz przyszedł czas na "Niepełnych". Książka zupełnie inna niż poprzednia,wcześniejsza to kryminał.

              "Niepełni" lektura o niepełnośprawości, poszukiwaniu miłości, problemach dnia codziennego. Główni bohaterowie Edyta: we wcześniejszym życiu studentka AWF,piękna,mądra i trochę pusta,dusza towarzystwa. Teraz bardzo samotna dziewczyna na wózku, zakochana w książkach,marząca o wielkiej miłości,pracuje w domu jako księgowa . Jacek od urodzenia niewidomy świetnie radzący sobie w życiu zawodowym, za to nie umiejący poradzić sobie z samotnością i brakiem drugiej połowy. Ona i On mieszkają na tym samym osiedlu we Wrocławiu. Drogi ich a jakże skrzyżują się tylko co wyniknie z tej znajomości? Na te pytanie sami musicie znaleźć odpowiedź :).

              Książka ma dwóch narratorów Edytę i Jacka. Każdy z bohaterów opisuje swoje życie, swoje odczucia,problemy i radości dnia codziennego. Bohaterowie bardzo dokładnie opisani nie tylko ci pierwszoplanowi ale drugo i trzecioplanowi również.  Gdy czytałam książkę fabuła  wydawała się  tak rzeczywista jakbym znała bohaterów w życiu realnym.
            Problemy nie są wymyślone i nierzeczywiste,tylko życiowe, o takich jak słyszymy na co dzień w telewizji, a że to pies przewodnik nie może wejść do budynków użytku publicznego, że  brak podjazdów dla wózków, za ciasne drzwi. Nawet wyproszenie z ekskluzywnej restauracji bo inni klienci mogą poczuć się nieswojo. Książka przybliża nam życie osób niepełnosprawnych.  Pokazuje,że mimo swoich ułomności "Oni" są tacy jak "My". Mają marzenia, cele,chcą kochać i być kochanymi. Umieją cieszyć się z małych rzeczy na które my "zdrowi" nawet często nie zwracamy uwagi. Małe szczęścia to przepis na szczęśliwe życie. Pytania które powstają w głowie podczas lektury: Mieć coś i stracić,czy raczej nie mieć aby nie wiedzieć co się straciło?

               Książka choć poruszająca bardzo trudny temat ma też wiele fragmentów które wywołały uśmiech na mojej twarzy, dodawały otuchy. Nie wiem ale ostatnio mam szczęści do zaskakujących zakończeń, tutaj autor też mnie nie zawiódł i pod koniec było wielkie OOOOOOOOOOOOO , tak nie miało być.

           "Niepełnych" polecam dla każdego kto nie boi się trudnych tematów, kto chce poznać problemy świata oczami innych. Nie wiem dlaczego tak piękna, wzruszająca książka jest tak mało znana i nie doceniona? Przed autorem czapki z głów panie i panowie. Kolejna cudowna książka która na długo zostanie w pamięci.

Ocena 6/6

niedziela, 22 stycznia 2012

Kocie życie :)

Tytuł: Księżniczka Sissi
Autor:Stefanie Zweig
Wydawnictwo:Galaktyka
Liczba stron:339
Rok wydania:2006











       "Księżniczka Sissi " Stefanie Zweig czyli świat widziany oczami kotki syjamskiej. Gdy przeczytałam kiedyś opinię na jednym z blogów o tej lekturze,nie wiem dlaczego, ale bardzo ją chciałam dostać w swoje łapki. Koty ,lubię owszem ,ale od tych rasowych wolę zwykłe dachowce. Książkę nabyłam na wyprzedaży za śmieszną cenę i potem czekała na swoją kolej jakieś 3 mies. W końcu sięgnęłam po nią ...

           Sissi ucieka od gburowatego małżeństwa które chce używać ją jako zwykłego myszołapa i znajduje sobie nową opiekunkę w postaci pani psycholog ,czterdziestoletniej samotnej Julii. Której pasją jest jej wychuchany dom, gotowanie i malarstwo. Od dnia kiedy kotka znalazła się w domostwie wszystko czujnie obserwuje i komentuje.Sissi to piękna syjamka z królewskiego rodu, dystyngowana, z dobrymi manierami i z bardzo dużymi wymaganiami. Tak jak jej nowa pani jest wielką smakoszką nie dla niej jedzenie z puszek w metalowej misce o nie. Ona żywi się najlepszymi kąskami a to śmietanką a to gotowaną rybką, pieczoną polędwiczką i różnego rodzaju słodkościami na najlepszej porcelanie swej pani.W tym domu gotowanie to rytuał,delektowanie się  i sposób na odstresowanie.

             Kotka to bardzo dobry obserwator wszystko widzi,wszystko słyszy i do wszystkiego dodaje własne komentarze.Książka przez to jest lekka,zabawna.  To ona jest wychowawczynią Julii nie odwrotnie. To kotka rządzi w domu i nikt nie jest w stanie się jej oprzeć- ma w sumie racje kto mógłby oprzeć się kociej piękności o niebieskich oczach. Wiele razy udało jej się pomóc w trudnych przypadkach pacjentów swojej wychowanki.

            Książka to opis codziennego życia radości i smutków ,dziwnych przypadków psychologicznych pacjentów w zabawny i szczery sposób komentowanych przez dystyngowaną kotkę. Komentarze czasem są aroganckie i egoistyczne. Kotka nie rozumie  po co ludzie tak komplikują sobie życie jak wszystko można zrobić prościej i łatwiej. Nie rozumie dlaczego to ludzie są Homo Sapiens skoro ten tytuł należy się bez dwóch zdań właśnie kotom :).

           Książka ciepła,zabawna, dla  miłośników kotów lektura obowiązkowa. Nie żałuję chwil spędzonych z Sissi i Julią .

Ocena 5/6

sobota, 21 stycznia 2012

Stosik nr 2

Obiecałam sobie,że w tym miesiącu dość kupowania książek. Ale jak powiadają obiecanki cacanki a głupiemu radość ;P. Oto co wynikło z tego przyrzeczenia,dzisiejsze i wczorajsze nabytki a miałam tylko zobaczyć czy nie ma jednego tytułu na który poluję od jakiegoś czasu. Szukanego tytułu nie było, ale to przyciągnęłam do domu:


Zaczynając od dołu:

  1. Śmierć w klasztorze    Adrianna  Ewa Stawska
  2. Śmierć w Jerycho    Colin Dexter 
  3. Ostatni  autobus do Woodstock    Colin Dexter
  4. Wszystko co ważne    Jan Goldstein
  5. Światło i cienie    Gisela Hinsberger
  6. Jak puch z dmuchawca     Karen Kingsbury 
  7. Oblicza zdrady    Bonnie Toews
  8. 26a    Diana Evans 
  9. Przytulać kamienie    Krystyna Januszewska 

piątek, 20 stycznia 2012

Dużo czasu na czytanie....


Kolejny weekend 2012 roku przed nami więc wszystkim molom książkowym życzę wielu wolnych chwil na czytanie. A także na czynne korzystanie z uroków zimy :P. Jedną z moich lektur na ten weekend będzie :

 
Zdobycz z biblioteki. Przeczytałam już dwie książki tej autorki "Dom córek" i "Błogosławieni którzy robią ser" książki urzekły mnie swoim ciepłem i życiowymi problemami poruszanymi przez autorkę. Mam nadzieję,że tym razem też  się nie zawiodę.Jak patrzyłam na różnych stronach to opinie są bardzo skrajne , zatem jeszcze bardziej to mnie dopinguje do zapoznania się z lekturą.

środa, 18 stycznia 2012

Kolejna wizyta u Patrycji

Tytuł: Zachcianek

Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: marzec 2009
Ilość stron: 389













               Po paru miesiącach nieobecności postanowiłam wrócić do Poczekajki a tym samym do Domku Wiedźmy. Stało się to za sprawą "Zachcianka" K.Michalak. Pierwszą cześć przeczytałam w zeszłym roku , wywarła na mnie duże wrażenie. Lekkie pióro autorki sprawiło,że zakochałam się od pierwszego przeczytania.Byłam bardzo ciekawa jak ułoży się życie głównej bohaterki  Patrycji, po tym jak znalazła swego rycerza na czarnym koniu.

            "Zachcianek" kontynuacja "Poczekajki" główni bohaterowie bez zmian Patrycja. Która odnalazła miłość swego życia ,tak jej się bynajmniej wydawało wcale nie jest szczęśliwa. Tęskni za swoim życiem w Poczekajce za mieszkańcami i za ZOO. A i rycerz w ciągu roku odkąd zamieszkali razem zmienił się nie do poznania. Znika na całe tygodnie,pije mnóstwo piwska i przestał zupełnie o siebie dbać. I o zgrozo przywiózł do domu swoją byłą żonę, szaloną Janeczkę która chciała już nie raz pozbawić życia główną bohaterkę. 

            Janeczka to właśnie od momentu jej przybycia akacja w książce nabiera tempa.Jedno zdarzenie pociąga za sobą kolejne i tworzy się efekt domina. Mimo wielu zawirowań w życiu bohaterki wszystko ułoży się .......  Z pomocą przyjaciółek wiedźm-odrobina magii zawsze mile widziana-  pierwszego narzeczonego Łukasza,przyjaciółki Haneczki i wielkiej sile marzeń .  A także wielu dobrym ludziom.

              Książkę wciągnęła mnie do tego stopnia,że jak zaczęłam czytać nie mogłam się oderwać . Nie reagowałam na protesty małżonka,że już pora spać,że do pracy nie wstanę. Byłam tylko ja i Zachcianek. Książka wywołała burzę emocji,czasami śmiałam się do łez, czasami wymyślałam głównym bohaterom za ich głupotę ,nieudolność,współczułam gdy mieli pod górkę,cieszyłam z sukcesów. Przeżywałam to tak jakbym znalazła się w samym środku rozgrywających się scen,a nie na ukochanym łóżeczku pod ciepłym kocykiem :). Eh te godziny spędzone z książką niespodziewany zwrot akcji. Książka cudowna, cudowna, cudowna. Moja miłość do autorki nie słabnie,ale z każdą książką wzrasta jeżeli to możliwe. Takie emocje pozytywne to chyba ostatnio wywoływała u mnie "Ania z Zielonego Wzgórza". 

               Książka na każdą porę roku, na błogi relaks, na stresy lepsza od najlepszego psychoterapeuty, dawka dobrego humoru,łagodny dreszczyk emocji. Nic tylko zanurzyć się w lekturze i odpłynąć poza horyzont rzeczywistości.

Moja ocena nie może być inna  6/6 . Zostaje automatycznie zapisana do ulubionych. 

wtorek, 17 stycznia 2012

Miłego dnia :)

Dzisiaj króciutko chcę wszystkim życzyć miłego dzionka. U mnie czas ucieka jak szalony ale nowa opinia już jutro. Za oknem piękna zima z niewielkim mrozem -4 stop. słoneczko pięknie świeci,aż chce się żyć :)))). Nawet do pracy pójdę z uśmiechem. Aby jeszcze sobie poprawić humorek byłam u fryzjera jutro kosmetyczka zima nie zima,ale dbać o siebie trzeba :D. Trzymajcie się cieplutko moi drodzy blogowicze. A na osłodę i rozgrzewkę zostawiam. 



A to z niedzielnego spaceru z moim mężusiem jeszcze taki świąteczny akcent Warszawska choinka :):