piątek, 13 stycznia 2012

Czasem słońce,czasem deszcz jak to w życiu :)))


 Tytuł: Pensjonat Maggie
 Autor: Jayne Ann Krentz
wydawnictwo: Wydawnictwo Mira
data wydania: luty 2011
liczba stron: 224











        Dziś chciałam króciutko napisać o moim wspaniałym wieczorze z "Pensjonatem Maggie" Jayne Ann Krentz. A wszystko zaczęło się w czwartek gdy odwiedziłam bibliotekę. Tam wśród nowych nabytków bibliotecznych zobaczyłam malutką książeczkę. Gdy przeczytałam notatkę z okładki pomyślałam to coś dla mnie po całym tyg. pracy należy się mi chwila odskoczni. Po powrocie do domu zostawiłam wszystko wśliznęłam się pod kocyk z kubkiem ciepłej herbaty i wyruszyłam w podróż  na waszyngtońskie wybrzeże do luksusowego pensjonatu Peregrine Monor którego właścicielką jest około trzydziestoletnia Maggie Gladstone. 

                     Na początku lektury myślałam, że książka jest typowym romansem,ale tym bardziej mnie miło zaskoczyło,że wystąpił w nim też wątek kryminalny.  A,że bardzo kocham kryminały świat przestał istnieć i zostałam tylko ja i książka. Bohaterowie to: Maggie -właścicielka pensjonatu , Odessa Hawinks,Shirley Smith, Amos Boone emerytowany pułkownik Armii Amerykańskiej-mieszkańcy pensjonatu,przyjaciele zmarłej pierwszej właścicielki pensjonatu Agaty,Johs January -detektyw- rekonwalescent z zamiłowania autor kryminałów. Fabuła: w pensjonacie zaczynają się dziać dziwne,rzeczy wszystko zaczyna się od małych,niewinnych awarii urządzeń,od podrzucenia nieświeżego jedzenia do jadali, drobnych kradzieży. Może na takie sprawy przymknięto by oczy w podrzędnym motelu,ale w luksusowym kurorcie to nie przejdzie. Klienci płacący duże pieniądze mają też swoje wymagania. Dlatego gdy właścicielka widzi co się dzieje, że z dnia na dzień traci dochody zamyka pensjonat pod pozorem remontu i wynajmuje prywatnego detektywa aby dowiedzieć się komu zależy na zniszczeniu jej pensjonatu.Kto i co na tym zyska?  Tylko nie przewiduje ,że z pozoru zimny i nieprzyjemny detektyw Johs oprócz dobrze wykonanej pracy,wniesie wiele niecodziennych mocnych wrażeń i uczuć  w życie wszystkich bohaterów.

              Książka z jedenej strony przewidywalna jako romans ,od połowy książki wiedziałam kto z kim. Dłużej zajęło mi odgadnięcie kto chce zniszczyć pensjonat. Z drugiej strony książka o uczuciach i zaufaniu. O tym czy warto być bohaterem na białym koniu ratującym biednych i poszkodowanych, opowiadającym się zawsze po stronie dobra.Powieść napisana bardzo lekkim językiem, dialogii pomiędzy bohaterami błyskotliwe i inteligentne. Miejscami bardzo śmieszne. Bardzo dobre odprężenie po ciężkim dniu. 

Moja ocena 4+/6 

wtorek, 10 stycznia 2012

Życie to nie bajka......


Tytuł: Emma i Ja 

Autor: Elizabeth Flock
data wydania :marzec 2006
liczba stron: 386






       
       Pierwszą książką przeczytaną w tym roku była "Emma i ja " Elizabeth Flock.  Książka dość długo czekała na swoją kolej. Mimo wielu pochlebnych opinii jakoś nie wiem dlaczego, nie mogłam się do niej zabrać. Za każdym razem gdy przeglądałam biblioteczkę,mówiłam jeszcze nie teraz i zawsze coś innego wpadało mi w ręce.

             Książka opisuje życie 8-letniej Carrie Parker  dziewczynki o wielkiej wyobraźni. Carrie ma .... siostrę Emmę z którą dzieli  bardzo trudne dzieciństwo. Ojciec zostaje zabity. Matka aby utrzymać rodzinę,szybko wychodzi za mąż za Richarda, który okazuje się zwykłym pijakiem,damskim bokserem i pedofilem który chciałby łatwo żyć. Życie nie rozpieszcza ani dziewczynki ani matki. Tylko w stosunku do dorosłej osoby można powiedzieć w dość brzydki sposób "Widziały gały ,co brały". Dziecko natomiast nie miało wyboru musiało znosić codzienne prześladowania, bicie, molestowanie.  A jeszcze od matki słyszało,że sama jest sobie winna,   bo nie potrzebnie się sprzeciwia ojczymowi i nie okazuje mu szacunku który mu się" należy". Na Carrie spoczywało wiele obowiązków domowych,które jak na  8-letnie dziecko były za trudne. Często chodziła  brudna, zaniedbana i głodna.

               Lektura która na długo zapada w pamięć,pozostawia ślad . W bardzo brutalny i realistyczny sposób ukazuje nie fikcję literacką , a samo życie.    Mnie podczas czytania  zastanawiało tylko jedno. Jak matka widząc cierpienie własnego dziecka mogła nie reagować??? Jak mogła dawać przyzwolenie na takie zachowanie ojczyma w stosunku do Carrie. Nie reagowali też bliscy,ani babcia ani ciotka. Jedyną osobą która zainteresowała się siniakami była nauczycielka,ale dziewczyna kłamała,że upadła albo spadła z roweru bo wstyd było się jej przyznać do tego co dzieje się w domu. 

             Zakończenie książki to wielkie zaskoczenie, wydaje się mi,że siedziałam z otwartą buzią gdy czytałam  kolejne strony. Bardzo trudno opisać tę pozycję nie zdradzając szczegółów. Zachęcam więc do przeczytania choć nie jest to lektura lekka i przyjemna ale na prawdę warto poświęcić czas. 

Moja ocena 5+/6


sobota, 7 stycznia 2012

W poszukiwaniu wspomnień "Krwawe wino"

Tytuł: Krwawe wino
Autor: Erica Spindler
wydawnictwo: G+J Gruner&Jahr
data wydania: listopad 2010
liczba stron: 405











"Upajająca napięciem z domieszką obsesji, intensywny smak rodzinnej tajemnicy, odrobina morderstwa,bogaty bukiet postaci zamieszkujących krainę wina- Sonomę.Znakomita lektura na jedną bezsenną noc."
  Takie słowa przykuły moją uwagę gdy wzięłam do ręki książkę. Pomyślałam właśnie takie lektury lubię , ale czy nie jest to kolejne rozreklamowane czytadło. Aby nie robić mężowi przykrości od którego dostałam książkę na Gwiazdkę. Postanowiłam zbadać to pozbawiające snu dzieło :). Byłam tym bardziej ciekawa,że jeszcze nie miałam przyjemności spotkać się z książkami tej autorki. Erica Spindler autorka ponad 30 powieści przetłumaczonych na wiele języków, wyróżnionych wieloma prestiżowymi nagrodami literackimi. 

           "Krwawe wino"  a w nim główna bohaterka Alexandra Clarson pracująca w barze a w miedzy czasie doktoryzująca się pani psycholog -pisząca pracę na temat sekt i ich rytuałów. Bohaterka pozbawiana wspomnień z najmłodszych lat. Wychowana  przez matkę  w przekonaniu ,że mają tylko siebie. Relacje pomiędzy nimi można nazwać poprawnymi bez większej zażyłości. Jej były mąż Tim wykładowca psychologii. Spokojne życie Alex kończy się w momencie gdy jej matka Patsy popełnia samobójstwo, nie zostawiając żadnych wyjaśnień. Czy za tym czynem stoi tylko choroba psychiczna na którą cierpiała od wielu lat , czy może jakieś demony przeszłości miały na to wpływ.Przed śmiercią kobieta wykonuje jeszcze jeden telefon do nieznanego córce detektywa, który jak się okazuje znał bohaterkę jako małą dziewczynkę. Od tego momentu zaczyna przybywać bohaterów a książka wciąga, wciąga,wciąga....... nie ma siły aby się oderwać. Napiszę tylko tyle, bohaterka próbuje odkryć swoją przeszłość  co nie jest ani proste ani przyjemne,tym bardziej,że komuś bardzo zależy aby przeszłość została przeszłością.

              Wiele intryg,wielu bohaterów bardzo dobrze scharakteryzowanych wcale nie płaskich i pozbawionych wyrazu, książka dopracowana pod każdym szczegółem. Lektura nie jest przewidywalna kilka razy obstawiałam kto może być sprawcą całego zamieszania. Autorka zadbała jednak bardzo dobrze aby czarny charakter dobrze wtopił się w tło i nie został rozpoznany aż do kulminacyjnego momentu. Książka trzymająca w napięciu,tajemnicza. Mająca też wiele wątków które łączą się , przeplatają i uzupełniają wzajemnie. Czytanie takiej lektury to sama przyjemność. Na pewno wrócę do książek tej autorki nie raz. Adrenalina, szybciej płynąca krew w żyłach, ciekawość, determinacja aby wiedzieć. KTO, PO CO, DLACZEGO? Ta książka to jak  jazda największą  kolejką górską dół i szybki wyskok do góry aby za chwilę wejść w ostry zakręt i nie wiadomo gdzie nas to zaprowadzi. A sen o nim możecie zapomnieć ,nie odłożycie książki zanim nie przeczytacie ostatniego słowa. 

          Jedyne z czym mogę się nie  zgodzić to z tą odrobiną morderstwa. Bo nie dość,że parę osób padnie nieżywych praktycznie na oczach bohaterki to jeszcze duchy zabitych z przeszłości mają wielkie znaczenie w fabule.

Moja ocena bez zastanowienia  6/6

piątek, 6 stycznia 2012

Top 10 / Dziesięć książek do przeczytania w 2012 roku.

 Ja jak zwykle opóźniona ze wszystkim ,ale mam nadzieję,że mi wybaczycie. Dziś chcę przedstawić dziesięć książek które  na pewno  chce przeczytać 2012,  Jest ich o wiele więcej ale te to priorytety:
Zacznę od Polskich autorek :
Katarzyna Michalak 1 ,2 : 

Maria Ulatowska: 3 ,4 ,5


                                                             Colin Dexter 6 ,7 ,8, 9 


I autorka  której z książkami zapoznałam się już wcześniej i bardzo mi się spodobała :








czwartek, 5 stycznia 2012

Umarli nie tańczą.........


Tytuł: Umarli nie tańczą
Autor: Charles Martin
Wydawnictwo: WAM
data wydania: 2009 (data przybliżona)
liczba stron: 317










 Dzisiaj chcę wam napisać o książce którą przeczytałam jakiś czas temu. Tak jak większość książek z serii Labirynt  ta też dała mi wiele  do myślenia i zastanowienia.  Lektura o której mowa to "Umarli nie tańczą" Charlesa Martina.

             Książka opowiada o Maggie i Dylanie bardzo zgranym ok. trzydziestoletnim  małżeństwie zamieszkującym niewielkie miasteczko w Południowej Karolinie. Dylan zagorzały farmer-choć według swego najlepszego przyjaciela Arona niezbyt dobry- z wykształcenia doktor literatury. Maggie piękna kobieta największa miłość swego męża. Idylla miłości,zrozumienia i oddania można by napisać. Gdy dodatkowo okazuje się,że para będzie miała potomka szczęście wydawałoby się już nie mieć miary. W oczekiwaniu na dziecko w ferworze przygotowań na to wielkie święto jakim są narodziny dziecka. Para poznaje nowe uczucia które do tej pory były im obce."Gdy opuszczała przymierzalnię,emanowała już pełnym,cudownym blaskiem kobiety w ciąży. Trzysta dwadzieścia siedem dolarów później gotowa była rodzić w każdym momencie"." W wieku dwudziestu dziewięciu lat zaglądałem do brzucha mojej żony i widziałem naszego syna.Tak wyraźnego jak samo życie....." Jednak wszystko wali się domek z kart w dniu który powinien być jednym z najszczęśliwszych Maggie rodzi nieżywego synka a sama zapada w śpiączkę.  Świat mężczyzny wali się w gruzy stracił wszystko na czym mu zależało tak mu się wydaje ale czy na pewno to prawda???

           Lektura porusza wiele istotnych kwestii miłości,szczęścia, przyjaciół. Jest też swoistym podwójnym studium po pierwsze umysłu kobiet które są w ciąży ,po drugie człowieka który stracił wszystko co kochał. Trzy kobiety trzy różne sposoby patrzenia na świat trzy sposoby radzenia sobie z rzeczywistością w jakiej się znalazły. O fabule więcej nic  aby nie zdradzać wszystkiego i aby nie odbierać przyjemności czytania.

           Jest też to dobry czas aby zastanowić się nad sobą jak podchodzimy do życia czy przyjmujemy wszystko jakby się nam należało?! Czy jednak przyjmujemy każdy dzień jak dar i cieszymy się każdą chwilą która może się nigdy nie powtórzyć. Co ważne jest dla nas w życiu ludzie którzy nas otaczają czy przedmioty,pieniądze? Po lekturze książki jedna myśl bardzo mnie uderzyła z niewyobrażalną siłą ." Prawdziwi Przyjaciela ich obecności jest największym skarbem jakim kiedykolwiek obdarował nas Bóg"

 Moja ocena 5/6

środa, 4 stycznia 2012

Jeszcze jedno postanowienie 2012

Tak króciutko postanowiłam dołączyć do inicjatywy krzewienia czytelnictwa i wezmę udział w:

 mam nadzieję że będzie ich więcej ale minimum musi być 52 :)   


czwartek, 29 grudnia 2011

Koniec roku tuż.... Nowy Rok 2012 stoi u drzwi

     
       Tak jak każdego roku o tej porze w naszym życiu przyszedł czas na podsumowania naszych sukcesów i porażek. Na wspomnienia tych przyjemnych chwil i smutnych,gorzkich. W moim życiu wiele się wydarzyło w minionym roku. Oceniłabym go jako trudny w każdym aspekcie życia . Problemy zdrowotne, rodzinne,zawodowe ale zawsze też  próbuję dostrzegać te jasne strony życia więc jak mówi stare porzekadło"Co nas nie zabije to nas wzmocni." Jest to nawet udowodnione naukowo ;P. Więc wierzę,że nadchodzący rok będzie lepszy niż poprzedni choć niektórzy przepowiadają  koniec świata :P.
     
     No tak jeszcze postanowienia bez tego nie byłoby Sylwestra a więc solennie przyrzeka wszem i wobec biorąc każdego blogowicza za świadka, co następuje:

  • będę cieszyć się każdą chwilą każdym małym szczęściem,
  • postaram się być lepszą żoną która nie przyczepia się o byle co  :D
  • nie zaniedbywać bloga i co za tym idzie moich znajomych blogowiczów.
 
Wam moi drodzy blogowicze życzę udanego Sylwestra i samych szczęśliwych radosnych i pełnych słońca dni w tym 2012 Nowym Roku :). Aby wasze postanowienia noworoczne mogliście  wypełnić w 100 %  :).