czwartek, 28 lipca 2011

Życie w złotej klatce


Plebejka

Autor: John Burnham Schwart
wydawnictwo: Sonia Draga
data wydania: 2009 (data przybliżona)
liczba stron: 260





            Co skłoniło mnie do sięgnięcia po "Plebejkę" Johna Burnhama Schwartza powodów jest kilka, po pierwsze wszędzie obecny zachwyt nad kulturą kraju Kwitnącej Wiśni, po drugie, ciekawość kraju tak egzotycznego jak Japonia a tym bardziej życia cesarskiej rodziny, po trzecie i chyba dla mnie najważniejsze postanowiłam sama przyjrzeć bliżej literaturze związanej z tym zakątkiem świata który do tej pory kojarzył mi z wydarzeniami w Hiroszimie i Nagasaki i ostatnim wielkim trzęsieniem ziemi i tsunami w marcu tego roku. Mój wzrok także przyciągnęła piękna okładka, przedstawiająca  kobietę w tradycyjnym japońskim kimonie chroniącej się pod parasolem nie wiadomo czy to przed deszczem, czy przed delikatnym słońcem. Kolorystyka też przyciąga wzrok ciepłymi barwami.
           
           "Plebejka" to historia życia niezwykłej kobiety,która jako pierwsza weszła do rodziny cesarskiej z tzw.plebsu czyli prostej rodziny nie mającej w swoich żyłach błękitnej krwi. Haruko wychodzi za mąż z miłości jak sama mówi,ale nie zdaje sobie sprawy,że rodzina cesarka rządzi się swoimi prawami. Życie w tej rodzinie to utarty rytuał pielęgnowany z pokolenia na pokolenie i każde nawet najmniejsze odstąpienie od panujących zasad jest mocno napiętnowane przez głowę rodziny cesarskiej w tej powieści jest nią sama Cesarzowa. Która traktuje naszą bohaterkę jak intruza śledzi ją,kontroluje, wytyka jej najmniejsze  potknięcia,osacza  do tego stopnia,że po urodzeniu upragnionego następcy tronu. Młoda księżna wpada w depresję i traci mowę. Mąż,który też kocha swą poślubioną małżonkę stara wspierać ją jak może,ale nie jest w stanie przeciw stawić tradycji i własnej rodzinie. Co gorsze rodzina księżnej odsuwa się od niej,gdyż nie należy już do ich rodziny. Cesarz i rodzina cesarka to Bogowie. Ta zakorzeniona w ich umysłach nauka nie pozwala im, nawet wobec choroby córki przekroczyć tej bariery. Mijają lata i Haruko wtedy już Cesarzowa przekonuje wybrankę swego syna do przyjęcia oświadczyn . Nie wiem,ale im dłużej czytałam historię jej synowej to jestem pewna,że pierwowzorem synowej jest  Księżna Masako

               Powieść to opis obrzędów,rytuałów i codziennego życia na dworze cesarskim. Przypomina mi to bardziej teatr lalek,więzienie w złotej Klatce niż prawdziwie życie.  Maska  jest tym czym dla nas chlebem powszedni. Wchodząc do tej rodziny człowiek zostawia prawdziwe swoje ja za progiem. Teraz mistrzem ceremonii zostaje Wielka Pani zwana Tradycją.

              Książka podzielona jest na części i rozdziały. Czyta się więc ją szybko. Język jest bardzo plastyczny opis krajobrazów, miejsc, nawet pomieszczeń w pałacu cesarskim przyciąga. Wszystko wygląda na egzotyczne i piękne. Narratorem jest główna bohaterka to przez jej oczy postrzegamy świat. Powieść wciąga od pierwszych stron. Na pewno nie było to moje ostatnie spotkanie z literaturą tego typu. Choć niezrozumiałe są dal mnie są niektóre zachowania, chcę jeszcze dokładniej poznać tą kulturę,tradycje i wszystko co wiąże się z tym pięknym krajem.

środa, 27 lipca 2011

Piekło na ziemi


Jeśli doczekam jutra

Autor: Schapelle Corby, Kathryn Bonella
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 2010 (data przybliżona)
liczba stron: 304






         Tak ostatnio za mną chodzi aby napisać, o książce którą przeczytałam już dłuższy czas temu. Zakupiłam ją bo zainteresowała mnie okładka,opis.Książka nie jest fikcją literacką ale samym życiem. Książkę którą mam na myśli nosi tytuł "Jeśli doczekam jutra" Horror więzienia na Bali autorki Schaplle Corby (osoba której dotyczy  książka) i Kathryn Bonella. 
Schaplle Corby urodzona 10 lipca 1977 w Australii.Aresztowana w październiku 2004r a kwietniu 2005 skazana za przemyt narkotyków na 20lat więziona w Indonezji. Corby od początku aresztowania utrzymuje, że narkotyki zostały jej podrzucone do pokrowca na deskę surfingową. 
Kathryn Bonella-dziennikarka która opisała historię, wiedzę czerpała z osobistych spotkań z oskarżoną, spędziła 10 mies na Bali. Obserwowała proces i wszystkie wydarzenie związane z osobą S.Corby.
Indonezja kraj w którym za przemyt narkotyków grozi kara śmierci a za zabicie drugiego człowieka najwięcej 10 lat. Kraj skrajnej biedoty,analfabetyzmy, zacofania. W którym prawo stanowią pieniądze,władza i kartele narkotykowe. 
              
            Zawsze bardzo lubiłam książki pisane przez życie, więc kiedy wpadła w moje ręce nie mogłam się powstrzymać i kupiłam. Czytać zaczęłam jeszcze w tramwaju. Od pierwszych stron książka wciąga. Wciąga nas świat niewyobrażalnego koszmaru ,ból ,łez i cierpienia młodej kobiety, która zamiast na wymarzone wakacje trafiła w sam środek piekła na ziemi XXI wieku.  Miejsca i sytuacje tam opisane często jeżyły mi włosy na głowie. Były sytuacje gdy moje wnętrzności ostro podchodziły mi do gardła i zastanawiałam się, jak człowiek przy zdrowych zmysłach może wytrzymać w takim miejscu. Jak prawo może być tak dziurawe i niesprawiedliwe a ludzie tak zakłamani i perfidni próbujący na krzywdzie innych osób zbić wielkie pieniądze. Media zrobiły z procesu wielkie show, nikt nie dążył do prawdy tylko prześcigali się w kłamstwach i pomówieniach. Słowa nie są w stanie oddać całej tragedii książki. Cała gama emocji towarzyszyła mi przy tej lekturze łzy, rozpacz, złość, poczucie niesprawiedliwości,obrzydzenie,przygnębienie. 
           
           Jedyna jasna strona to ukazanie rodziny zjednoczonej przez ten koszmar, która walczy z przeciwnościami nie patrząc ile będzie to ją kosztować. Wielkie wsparcie dla bohaterki która nie pozwala się jej poddać. Daje siłę aby przeżyć każdy kolejny dzień piekła. 

Nie znalazłam dobrego polskiego tłumaczenia więc zamieszczam wersję angielską.

wtorek, 26 lipca 2011

Te lepsze i gorsze dni w życiu

         Dziś nie będzie o książce jakoś opuściły mnie siły i wena , nad książką która ma 260 stron siedzę 4 dzień i wcale nie, dlatego że jest nuda nic w tym stylu.            
        Po prostu są takie dni w życiu kiedy człowiek,  uciekłbym gdzieś na koniec świata ,zakopał się w jakiejś głuszy i wsłuchiwał się w siebie. Mam tak ostatnio, może spowodowane jest to przedłużającą się chorobą dziś myślałam,że po wizycie u lekarza wrócę do pracy a tu guzik z pętelką kolejne 3 tyg. zwolnienia w sumie będzie już 10 tyg. A nikt nie zagwarantuje,że ostatnie. Jestem człowiekiem stadnym, nie mogę tak sama siedzieć w czterech ścianach mąż pracuje, ja w domu. Gdybym choć do rodziców mogła pojechać a tu nic bo rehabilitacja,zastrzyki, na weekend się nie opłaca bo musiałbym wyjechać w piątek późnym popołudniem a wracać w niedzielę rano. Dla mnie to więcej stresu niż przyjemności. Z tego też powodu niestety musieliśmy odłożyć urlop na nie wiadomo kiedy, a co bardziej stresujące na bociana też nie możemy liczyć a latka lecą    :((((. Jutro jeszcze czeka mnie przeprawa z kierownikiem jak przyniosę kolejne zwolnienie,nie chce o tym nawet myśleć brrr,brrr.          
           Z drugiej strony pocieszam się,że mam ukochanego mężczyznę blisko, niczego nam w sumie nie brakuje, choć zawsze by się chciało więcej niż się ma. A trawa u sąsiada zawsze zieleńsza i ładniejsza. Mam kochanych rodziców którzy mnie wspierają. Mogę się poświęcić mojej pasji książkowej bez reszty bo czasu mam pod dostatkiem.Ale wydaje mi się jednak,że życie przecieka mi przez palce i nie potrafię nic z tym zrobić. Chciało by się zatrzymać czas i pokierować wszystkim inaczej . No to się wyżaliłam!!!!!  Na koniec mój ukochany utwór E.Morricone "La Cliffa" z którym mam wiele wspaniałych wspomnień :).
"La Califfa" E.Morricone 

poniedziałek, 25 lipca 2011

Niespodzianka =)

Zaglądam dziś na bloga  a tu niespodzianka mój blog dostał nominacje od Gosiarelli chcę jej tutaj bardzo podziękować. Czuję się niezmiernie zaszczycona i cieszę się bardzo,że zostałam doceniona. Chętnie wezmę udział w zabawie. Teraz krótko o zasadach:
1)Napisz podziękowania osobie która nominowała twój blog wstawiając link do bloga tej osoby i logo zabawy
2) napisz siedem rzeczy o sobie o których mało kto wie,
3)Nominuj 16 innych blogów nie może być wśród tych które Cię nominowały.
4) Napisz komentarze na ich blogach aby się dowiedzieli się o nominacjach.
Zaczynamy :
1) Do siódmej klasy podstawówki byłam najwyższa w klasie nawet od chłopaków. Miałam z tego powodu kompleksy ;P
2) Uwielbiam słodycze i napoje gazowane.
3) Nie trzeba długo mnie namawiać na jakieś szalone wyjazdy.
4) Polujemy z mężem na bociany ale jeszcze nie chce nam nic przynieść ;P
5) Mam dwóch młodszych braci.
6) Do stolicy przyjechałam w poszukiwaniu pracy i faceta. Znalazłam i jedno i drugie.
7)Aha i wstyd się przyznać ale jestem leniwa muszę mieć wszystko dokładnie zaplanowane aby w ogóle coś zrobić.
Moje nominacje chętnie bym nominowała wszystkich więc zaczynamy.:
Ewa
Sabinka
Vivi22 
KingaAsa Zasa
Sardegnydy:
Cyrysia
kasandra-85
Anek7
Evita
Toska82
Ja nominowałam tylko 10 ze względu na krótki staż i nie chciałam robić tego na siłę :) 
Kasandra- napisz u siebie podziękoania i wklej link blogera, który cię nominował,
- napisz o sobie siedem rzeczy,Evita

- nominuj szesnaście innych, cudownych blogerów (nie można nominować osoby, która cię nominowała),
- napisz im komentarz, by dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji.dy:
- napisz u siebie podziękowania i wklej link blogera, który cię nominował,
- napisz o sobie siedem rzeczy,
- nominuj szesnaście innych, cudownych blogerów (nie można nominować osoby, która cię nominowała),
- napisz im komentarz, by dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji

niedziela, 24 lipca 2011

Znaleźć swoje "Światło na śniegu"


Tytuł: Światło na śniegu
Autor: Anita Shreve
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 2008 (data przybliżona)
liczba stron: 240













                Gdy nagle nasze życie wywraca się do góry nogami i nic już nie jest jak dawniej.Nie ma żadnej siły aby zmienić przeszłość. Czy nie chcemy zostawić wszystkiego i uciec od wspomnień, przeszłości i tego wszystkiego, co boli tak bardzo?Tak właśnie postąpił główny bohater książki "Światło na śniegu" Anity Shreve.  
                Po tragicznej śmierci żony i rocznej córeczki. Zostawia swoje dotychczas owe, dostatnie życie w Nowym Jorku i wraz z 10-letnia córką Nicky przenosi się na odludną farmę.Ze znanego architekta zamienia się w zwykłego stolarza. Praca przynosi mu chwilowe zapomnienie, zmęczenie ciała, ale czy pomaga? Czy można tak z dnia na dzień zapomnieć o ukochanych osobach o szczęśliwych latach? Nie można i właśnie z tymi problemami boryka się bohater. Ucieka ale przeszłość jest czymś od czego nie można uciec. Aż do pewnego grudniowego popołudnia . W czasie spaceru po lesie nagle słyszą ciche kwilenie, pierwsza myśl kot, dźwięk się powtarza. I oto idąc za odgłosami ojciec i córka znajduję w śniegu noworodka owiniętego w ręcznik i mały śpiworek. Szok i nie dowierzanie jak tak można jest zima, na dworze mróz. 
                  Narratorka to dorosła Nicki ma 30lat gdy wspomina o tym wydarzeniu. Opowiada o punkcie zwrotnym który pomógł im zrozumieć jak ważna w życiu jest rodzina. Że nie mamy wpływu na przeszłość,ale od nas samych zależy jak będzie wyglądać przyszłość. Bohaterowie muszą się zmierzyć z trudnymi pytaniami, uspokoić emocje które czasami biorą górę nad tym co podpowiada rozum i serce, wczuć się w położenie innej osoby.  Wyciągają wnioski i podejmują moim zdaniem słuszne decyzje. Książka mimo trudnego tematu jaki porusza tchnie ciepłem i nadzieją na lepsze jutro . 


sobota, 23 lipca 2011

"Serwal" K.Kotowski


tytuł: Serwal 
autor: Krzysztof  Kotowski 
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 2006 (data przybliżona)
ISBN: 8324702105
liczba stron: 252












               Nawet nie pamiętam jak ta książka znalazła się w mojej biblioteczce. Stała dość długo na półce za nim postanowiłam po nią sięgnąć. Autor też raczej mi  nieznany Krzysztof Kotowski . Na okładce napis triller psychologiczny. I jeszcze tytył "Serwal" co u licha może znaczyć to słowo,jakoś z niczym to mi się nie kojarzyło. Więc jak zwykle w takich sytuacjach  postanowiłam się poradzić mądrego wujka Google. Serwal – gatunek drapieżnego ssaka z rodziny kotowatych. Innych znaczeń słowa brak. Myśle no dobrze koty,kotami, a co ma to wspólnego z psychologią i w dodatku z trillerem. Nie było innej rady jak rozwiązać zagadkę więc zabrałam się za lekturę.
                Głównymi bohaterkami książki są dwie dziewczyny studentki,przyjaciółki. Ciemnowłosa piękna Wiki studenta piątego roku weterynarii i Emilia vel Rundi vel Ultra młoda agetntka służb specjalnych studentka piątego roku resocjalizacji. Wiki oprócz weterynarii, kocha się w dzikich kotach, pisze wiersze ,maluje. Ma duszę artystki, ale skrywa się za tym coś strasznego co prześladuję ją od wielu lat. 
Są dwa główne wątki w książce, które nawzajem się przeplatają. Pierwszy zabójstwa które wykazują się,tak  jakby pielęgnowanym powtarzalnym rytuałem-misterium śmierci, a drugi to prześladowanie osób na tle rasowym przez grupę ludzi oficjalnie działającej  pod przykrywka partii politycznej. Czy mają coś z sobą wspólnego??? Według służb specjalnych tak, według policji całkiem niekoniecznie. 
                 Moją szczególną uwagę zwróciła zarys psychologiczny osoby która popełnie zabójstwa.Widać,że autor nie jest laikiem w tej dziedzinie. Poprzez usta policyjnego psychologa Williamsa bardzo dokładnie nakreśla portret psychologiczny poszukiwanej osoby. Książka jest w sumie bardzo ciekawa wątek psychologiczny dobrze rozwinięty, przeplatany wierszami głównej bohaterki i zapiskami z jej dziennika. Pozwala się nam zagłębić w mroczne zakamarki ludzkiego umysłu. Jedynym  minus, dla mnie jako miłośniczki kryminałów, było to że praktycznie na samym początku dowiaduję się kto popełniał zbrodnie . Dalsza cześć to obserwacja jak radzi sobie policja, jak bada dowody ,  szuka wskazówek, zastanawia się, błądzi po omacku. Jak służby specjalne próbują to powiązać ze swoją sprawą. No i oczywiścia nie znamy motywów o tym dowiadujemy się powoli i systematycznie z rozwijającą się fabułą.  
                Książka godna polecenia warto przeczytać w skali 1-6 oceniam na 4,5 .

piątek, 22 lipca 2011

"Lot do nieba" Prawdziwa historia pilota Dale Black

Tytuł : Lot do nieba
Autor: Dale Black

tłumaczenie: Paweł Kopycki
tytuł oryginału: Flight to heaven
wydawnictwo: POLWEN Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne
data wydania: 2010 (data przybliżona)
liczba stron: 251


               "Lot do nieba"  Prawdziwa historia pilota  Dale Black. Co to znaczy znaleźć się w obliczu najwyższego i wrócić? Wrócić aby służyć swoim życiem i tym co się posiada  Bogu i ludziom. Kpt.Dale Black urodzony w 1950 roku w prostestanckiej rodzinie od wielu pokoleń. Mieszkający w USA. Jak sam pisze jego życie tak na prawdę zaczęło się 18 lipca 1969 r. Dlaczego? Co musiało się zdarzyć w życiu  tak młodego człowieka, jakie przeżycie jest w stanie  tak diametralnie zmienić wszystko,właśnie o tym jest ta książka.
                Pierwszą rzeczą jaką  przykuła ,moją  uwagę gdy zobaczyłam książkę była okładka błękitna w obwolucie a na okładce zdjęcie zrobione przez okienko w samolocie białe chmurki normalnie piękny widok. Prawdziwa historia pomyślałam, warto przeczytać, jeszcze podróż do nieba też interesujący mnie temat wierzę, że ziemia to tylko nasze przejściowe miejsce zamieszkania a tam po drugiej stronie czeka coś niezwykłego. Wszystko jednak nie mogło być tak piękne,przeczytałam wcześniej kilka książek na ten temat i nie chciałam znów czytać przechwałek jakiegoś pustego człowieka co niby tam widział.  I tak moja walka wewnętrzna trwała około mies.  Powiedziałam spróbuje jak się nie spodoba odłożę.
            Początkowe  kilka stron poszło szybko jak to bywa w takich książkach autor najpierw wspominał o swoich rodzicach, rodzeństwie, dziadkach.  Opisuje swoje beztroskie życie nastolatka i  fascynacje którym od zawsze był lotnictwo. Wiedział,że rodzicom nie bardzo podoba się to zainteresowanie bo twierdzą zwłaszcza matka,że to niebezpieczne.  Woleliby by aby ich syn pracował w rodzinnej firmie a nie marzył o lataniu. Aby spełnić swoje marzenia chłopak pracuje w firmie ojca a wszystkie pieniądze przeznacza na kursy pilotażu. Ma 19 lat gdy zdobywa upragnione papiery pilota i nie wie,że pierwszy lot który przyjdzie mu odbyć będzie tak tragiczny. Jest 18 lipca 1969 roku młody pilot wraz ze swoimi dwoma doświadczonymi kolegami ma odbyć krótki lot. Pogoda jest cudowna nic nie zapowiada tragedii. Jednak z niewiadomych przyczyn chwilę po starcie samolot uderza w  Wielki pomnik Mauzoleum poświęcony sławnym pilotom, to się nazywa ironia losu. Jego koledzy giną  na miejscu a on w stanie krytycznym zostaje przewieziony do pobliskiego szpitala i tam trafia na znanego chirurga gwiazd sportu  Dr Homera Grahama.  Co było dalej nie będę opisywać.............  
               Te zdarzenie to cud który zdarzył się nie na kartach Biblii ale we współczesnym życiu. Wszyscy myśleli koniec życia, koniec marzeń, kalectwo do końca życia. Widać jednak nie, boska moc prze prowadziła Dalea przez wielkie doświadczenia w ciągu roku doszedł praktycznie do 100 % sprawności, i w rocznice katastrofy sam odbył lot na miejscem katastrofy w hołdzie kolegom którzy zginęli... Historia która, porusza,wyciska łzy, od której bije ujmujące ciepło Boskiej miłości,troski. Pokazuje,że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Zastanowiła mnie tylko długo jedna sprawa  dlaczego ktoś dopiero po 40latach opowiedział, co na prawdę przeżył w ciągu tych pierwszych po katastrofie. Jedyną osobą którą podzielił się podróżą do nieba był  był jego dziadek. Człowiek bardzo wierzący ale też wiedział jak mogą zareagować ludzie. Powiedział takie słowa. " Osobiście wierzę w twoją podróż, ale dobra swego żyj tak aby to co mi powiedziałeś odbijało się w twoim życiu a nie w słowach". I tak właśnie zachował się założył przez całe życie pomaga ludziom potrzebującym na całym świecie, głosi Słowo Boże zagubionym, jego firma wspiera wiele misji chrześcijańskich. Mąż jednej żony ,przykładny ojciec. 
         Wracam za każdym razem gdy w życie po górkę prowadzi.

czwartek, 21 lipca 2011

Wędrówka do własnych źródeł "Rzeka zapomnienia" J.Llamazares


Tytuł: Rzeka zapomnienia

Autor: Julio Llamazare
tłumaczenie: Magdalena Płachta
wydawnictwo: MUZA
data wydania: 2007 (data przybliżona
liczba stron: 211



Dziś tak krótko chcę wspomnieć o książce którą przeczytałam nie tak dawno temu, ale za każdym razem gdy spojrzę na nią stojącą na półce. Przenoszę się myślami do słonecznych kastylijskich wiosek, z dala od zgiełku wielkiego miasta w którym przyszło mi mieszkać. Tylko niezmierzone piękno natury i ja. Podróż aby oderwać się od rzeczywistości i mieć własną "Rzekę zapomnienia" która biegłaby w moi przypadku gdzieś tam na pięknym Podlasiu.

        "Rzeka zapomnienia" jest pierwszą książką J.Llamazaresa którą przeczytałam. Autor opowiadania w niej o swojej pieszej wędrówce do źródeł rzeki Curueno. Jest to tym bardziej ciekawe,że dla Julio-bo tak ma na imię autor- jest to podróż sentymentalna. Urodził się na brzegiem tej rzeki i mimo, iż wyjechał kształcić się do wielkiego miasta. To co roku wakacje spędzał na tą rzeką w rodzinnym domu.
       
        Razem z "Wędrowcem" bo tak nazywa siebie w książce poznajemy okolice rzeki,najprzeróżniejszych ludzi historie ich życia,legendy dotyczące mijanych domów,jaskiń,cmentarzy. Autor bardzo plastycznie opisuje mijane krajobrazy,chciałoby się towarzyszyć mu w podróży. W podróży która ma ocalić od zapomnienia małe wioski leżące wysoko w górach, które żyją tylko latem. A zimą zamierają zostają tam tylko najodważniejsi "...bo zimą to nawet pies z kulawą nogą tutaj nie zagląda nawet przez miesiąc a może dłużej,czasami z domu tygodniami nie wychodzimy jak spadnie dużo śniegu. Nie wiadomo czy to dzień czy noc"-wypowiedź jednego z tubylców.

środa, 20 lipca 2011

"W naszym domu" życie z Zespołem Aspergera


tytuł: W naszym domu
tłumaczenie: Michał Juszkiewicz
tytuł oryginału: House Rules
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: styczeń 2011
liczba stron: 696







       "W naszy domu" kolejna powieść  Jodi Picoult  dla mnie była pierwszą.  Jest to powieść która przybliża nam zapoznanie się z Zespołem Aspergera i funkcjonowania osób z tą przypadłością. Zaczynając czytać książkę sama nazwa nie była mi obca,ale wszystko poza nią tak. Aby bliżej się zapoznać z tą chorobą sięgnęłam do internetu.  Definicja brzmiała następująco: Zespół Aspergera (syndrom Aspergera, ZA; ang. Asperger's Syndrome, AS) – całościowe zaburzenie rozwoju mieszczące się w spektrum autyzmu.Zaburzenie to obejmuje przede wszystkim upośledzenie umiejętności społecznych, trudności w akceptowaniu zmian, ograniczoną elastyczność myślenia przy braku upośledzenia umysłowego oraz szczególnie pochłaniające, obsesyjne zainteresowania, natomiast rozwój mowy oraz rozwój poznawczy przebiega bardziej prawidłowo w porównaniu do autyzmu dziecięcego. Głównymi kryteriami różnicującymi ZA od autyzmu głębokiego są: brak opóźnienia rozwoju mowy i innych istotnych jej zaburzeń uniemożliwiających logiczną komunikację, prawidłowy rozwój poznawczy. 
         Głównymi bohaterami powieści jest Emma i jej dwóch synów Theo piętnastolatek i Jacob osiemnastolatek z Zespołem Aspergera. Mąż i ojciec odszedł gdy u Jego syna zdiagnozowano chorobę. Przewodnim wątkiem książki jest "zabójstwo" prywatnej instruktorki umiejętności społecznych Jacoba. Za którym, jak się wydaje większości w niektórych momentach nawet może i wszytskim stoi osiemnastolatek.  Ale obok tego przewodniego wątku jest też kilka pobocznych które ukazują nam codzienną walkę Emmy o normale życie dla syna, jej radości i smutki, pokazane jest  też jak ta przypadłość wpływa na funkcjonowanie całej rodziny. Jest to przypadłość która w równym stopniu obciąża wszystkich członków rodziny, jedna osoba nie jest w stanie unieść ciężaru całej sytuacji. Potrzeba jest pomoc rodziny, potrzebna jest współpraca,lekarzy,szkoły a także środowiska w którym znajduje się chory.  
         Powieść jest tym ciekawsza iż ukazuje wszystko co się dzieje z różnych stron występuje kilku narratorów Emma opowiada wydarzenia ze swego puntu widzenia synowie ze swego. Autora stara się pokazać, co czuje każdy bohater ,jak wygląda  w jego oczach dana sytuacja. Dla mnie osobiście najciekawsza była relacja Jacoba ponieważ jak bym się nie starała nie umiałam postawić się w Jego sytuacji. Z jednej strony jest to chłopak bardzo inteligentny, dobrze wychowany, mający skonkretyzowane poglądy na wiele spraw, lepiej dogadujący się z dorosłymi niż rówieśnikami, ma swoją pasje o której wie wszystko. A z drugiej strony każda nieprzewidziane zdażenie nawet bardzo błahe jak np. kolor pomarńczowy czy spóźnienie się na ulubiony serial potrafi wyprowadzić go z równowagii w taki sposób,że potrafi zamknąć się w sobie i przez wiele godz zachowywać się tak jakby w ogóle nie istniał,zero reakcji na świat zewnętrzny.
          Jest to powieść która naprawdę daje wiele do myślenia, rozszerza nasze horyzonty poznawcze, wyczula nas na chorobę drugiej osoby. Uczy nas empatii do takiej osób pokazuje, że nie wszyscy i wszytko co inne znaczy gorsze,złe. Pokazuje jak wielka jest miłość matki i że żadne okoliczności nie są w stanie tego zmienić "Nie wiem, jak wyglądałoby moje życie bez niego,ale wcale  nie chce tego wiedzieć.Nawet gdyby nie miał autyzmu,nie mogłabym kochać go bardziej.........Pochylam się nad nim,tak jak kiedyś,i całuję w czoło. To odwieczny,tradycyjny  matczyny rytuał:tak się sprawdza,czy dziecko nie ma gorączki,tak się udziela błogosławieństwa,tak się życzy dobrej nocy".    
    Nie mogę się doczekać kiedy wpadną mi w ręce kolejne książki tej autorki. 


wtorek, 19 lipca 2011

Pierwszy stosik na blogu lipcowy ....


To mój stosik lipcowy czekałam aż wszystkie paczuszki do mnie dotrą =) zaczynając od dołu:
"Żabi król" Adama Daviesa
"Emma i Ja " Elizabeth Flock
"Póki rekin śpi" Milena Agus
"Kroniki lekarza sądowego" Michael Sapanet
"Notatki z wystawy" Patrick Gale
"Niewdzięczna pamięć" Bernleft
"Kruchość" Niki Shisler
"Kanalia" Paweł Pollak
"Nieczystość" Philippe Djian
"Światło dnia" Jamie M.Saul
"Rodzina White'ów " Maggie Gee
"Klejnot Medyny" Sherry Jones

Zaopatrzenie jest  nuda nie grozi :).

niedziela, 17 lipca 2011

Urodzinowo :))))


Dziś są moje urodziny może w tym wieku nie powinno się o tym wspominać, ale co mi tam :))). Ja się nadal czuje jak nastolatka. Za mną wspaniały dzień z niespodziankami od mężusia wspaniały obiadek w restauracji, wycieczka wodnym tramwajem po Wiśle. A na zakończenie dnia spacer i w końcu chwila relaksu z książką na ławeczce w parku z ukochanym mężczyzną u boku. Czy może być coś wspanialszego??? Jak dla mnie  nie, jestem bardzo szczęśliwa. Aż się chce powiedzieć "Kocham Cię życie.........."

sobota, 16 lipca 2011

"Podróż zimowa" w środku lata na którą wybrałam się z D.Armstrong



Autor: Diane Armstrong
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 2007 (data przybliżona)
liczba stron: 432

Powieść o miłości, tragedii i poświęceniu, zainspirowana zbrodnią popełnioną na Żydach w Jedwabnem.
W 1948 roku Halina Szczecińska jako mała dziewczynka wyjechała z Polski. Kilkadziesiąt lat później Halina Shore mieszka w Australii, jest światowej sławy specjalistą w dziedzinie identyfikacji zmarłych na podstawie ich uzębienia. Na zaproszenie IPN dr Shore jedzie do Polski ...................


           Diane Armstong- urodzona w Polsce dziennikarka i pisarka australijska, której artykuły były wielkokrotnie nagradzane,a kronika dziejów jej rodziny trafiła na listę bestsellerów amazon.com największej księgarni internetowej świata. "Podróż zimowa" to pierwsza powieść tej autorki.

      "Podróż zimowa" Diane Armstrong powieść zainspirowana tragedią w Jedwabnem. Tak napis widnieje na okładce. Poza tym zdjecie budynku spowitego we mgle,a na pierwszym planie drzewko małe bezlistne. Szczerze okładka z jednej strony mało interesująca,ale z drugiej bardzo tajemnicza. Co może się czaić w tej mgle?Mamy ochotę zagłebić się w tę mgłe czy jednak niekoniecznie?  Pierwowzór powieści oparty na prawdziwych wydarzeniach z lipca 1941r w Jedwabnem i okolicznych miejscowościach.  Wspomnienia ocalałych z pogromu i tych może którzy nie chcą się przyznać a przyłożyli ręke do tych strasznych wydarzeń.

       Główna bohaterka powieści Halina Shore australijak polskiego pochodzenia ,odontolog -lekarz zajmujący się badaniem zębów zmarłych głównie osób zamarłych w różnych rodzajach katastrof, a także ciał które z powodu rozkładu nie da się w inny sposób zidentyfikować. Kobieta sukcesu, singielka ok. 60 lat . Zostaje poproszona przez  polski IPN o pomoc przy zbadaniu szczątków ludzkich z masowej mogiły w Nowej Kalwarii. Wydaje się,że to rutynowe zadanie których w swoim życiu miała już wiele. Z początku bardzo niechętnie podchodzi do tej prośby, ale po kolejnej nieszczęśliwej miłości postanawia oderwać się od wszytskiego i wyjeżdża do Polski. Powraca do korzeni i nawet nie wie,że ta podróż zmieni jej dotychaczasowe poukładane życie o 180 stopni.  Jak się okazuje na miejscu na grupę ekspertów nikt w Nowej Kalwarii nie czeka z wyciągnietymi rękoma. Mieszkańcy są wrogo nastawieni do ekipy która przyjechała odkryć prawdę chowaną od sześciesięciu lat w zakamarkach pamięci i masowej mogile. Po, co to komu mówią życia to nie wróci nikomu, to tylko Żydzi dostali to na co zasłużyli. Powieść w całej swej okazałości ukazuje czym na prawdę jest prawda wpajana dzieciom i wnukom przez rodziców i dziadków. Ukazuje ogrom zła i bestjalstwa  które może się czaić w człowieku.  Pokazuje jak musi być wypaczony ludzki umysł by z sąsiada w jednym dniu stać się katem i mordercą nie mającym względu ani na kobiety ani dzieci.  W każdym momencie powieści czuć duchy zmarłych którzy chcą aby prawda wyszła na jaw.  Ziemia nasiąknięta krwią i tłuszczem spalonych niewinnych ciał woła nie o pomstę ale o sprawiedliwość.  Ludzie którzy chcą aby prawda wyszła na jaw są zastaszani,trakowanii jak odmieńcy trędowaci, ich kariera zawodowa,polityczna zostaje zablokowana przez ich przeciwników.

       Książka godna polecenia, obok suchych faktów , ukazuje psychikę ludzą ,motywy działania, autorka dąży do tego aby ukazać  wszystko jak  najbardziej rzetelnie, niczego nie sugeruje nikomu nie narzuca swego punktu widzenia. Opisuje swoje odczucia utorzsamiając z bohaterką. Lektura ta bardzo długo zostanie w mojej pamięci. Cieszę się,że mimo tak nieatrakcyjnej okładki nie przeszłam obok tej książki. Ukrywająca się we mgle historia przyciąga i nie pozwala wyjść ,aż do ostatniej litery.  I nie warto zadawać sobie pytania Dlaczeg? Bo i tak nikt nie jest w stanie przewidzieć co kryje się w mrocznej połowie każdego z nas." Nie wszytsko można wytłumaczyć. Trzeba po prostu żyć". Słowa matki Haliny gdy zadawała pytanie "Dlaczego".

środa, 13 lipca 2011

"Opowieść dla przyjaciela" H. Poświatowska



wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: 2009
liczba stron: 268
kategoria: autobiografia.

Od Opowieści dla przyjaciela powinni zacząć lekturę ci, którzy Poświatowskiej dotąd nie czytali albo nie zdążyli polubić jej poezji. Opowieść została napisana w formie wyznania do konkretnej osoby, ale jest właściwie listem do czytelników. Autobiograficzna książka poetki i kobiety. Pięknie napisana historia miłości, choroby i wielkiej pasji życia. Życia, które jest wszystkim – mimo bólu i na przekór cierpieniu.






     Halina Poświatowska - kim była ? Wielu powie poetką.  Ja też bym tak powiedziała jeszcze jakieś 10 lat temu. Dopóki w moje ręce nie trafiła autobiografia autorki pt "Opowieść dla przyjaciela" .  Urodziła się  w 1935 roku w Częstochowie. Debiutowała w "Zebrze" w 1957, a rok później wydała pierwszy tomik poezji "Hymn bałwochwalczy" . Następnie były jeszcze "Dzień dzisiejszy"- 1963 i "Oda do rąk" -1966 i  pośmiertny 1968 "Jeszcze jedno wspomnienie". Poetka zmarła w wieku 32 lat po komplikacjach pooperacyjnych na sercu. Na które chorowała od dzieciństwa.  Książka o której jest mowa została wydana na kilka miesięcy przed śmiercią autorki.


     Książka jest napisana w formie listu do bezimiennego przyjaciela , ja osobiście nie bałabym się tego nazwać też pamiętnikiem. Ponieważ autorka pokazuje nam w nim swoje przeżycia, swoje rozterki, swoje myśli chce przekazać nam wszystkim, czytającym ten utwór. Jest to zapis bardzo osobisty i intymny. Autorka opisuje swoją  walkę z chorobą, pobyty w szpitalach,sanatoriach, badania które musiała przechodzić. Opisuje uczucia strach,ból, tesknotę, zazdrość w stosunku do ludzi zdrowych. Ale pokazuję też miłość którą przeżywa, pokazuje, że mimo groźby śmierci umie cieszyć się życiem, potrafi walczyć i zdobywać cele wyznaczone sobie.  W czasie lektury często zastanawiałam się czy zachowanie autoki w niektórych momentach nie było zbyt lekkomyślne. Kto?- przy zdrowych zmysłach po poważnej operacji na otwartym sercu postanowiłby zostać w obcym kraju,bez bliskiej rodziny,  znajomości języka, środków finansowych,zdany na łaske dalekich krewnych i nikomu nie znanych emigrantów z ojczyzny. Jednak  po dogłebnej lekturze książki stwierdzam. Nie była to lekkomyślność była to ogromna chęć ŻYCIA - poznania nowych miejsc,ludzi,doświadczeń ,chęć nauki w szkołach która dla niej była obca z powodu choroby i wypróbowania ile jestem warta, ile dam rady wytrzymać. Może mimo pierwszej operacji z pozytywnym wynkiem,autorka zdawała sobie sprawę z  tego że jej życia to cienka nitka i może się zerwać w każdej chwili. Chciała żyć,życiem intesywnym aby niczego w nie żałować. W jednym miejscu pisze o sobie tak " Ty wiesz najlepiej,jak bardzo nie jestem naukowcem,nigdy nim nie byłam. Nauka jest i pozostanie dla mnie  łaką ,przez którą dobrze jest biec zrywając tu i ówdzie kwiatek,ale wnikliwa postawa badacza.......-na zawsze pozostaną obce mojej dyletanckiej,impulsywnej naturze".

      Książka która daje dużo do myślenia, zostaje na zawsze w pamięci, daje kopa tym którzy zaczynają użalać się nad sobą. Pokazuje jak wiele może upór,ciężka praca, wytwarołść, pozytywne myśleni. Za myślą autorki dopóki bije serce nie poddam się. Lektura która przyciąga jak magnez i nie pozwala się oderwać do ostatniej strony.  Powinna znaleźć się kanonie obowiązkowych lektur szkolnych takie jest moje zdanie.

     Wracając do pytania z początku mojej wypowiedzi   Halina Poświatowska - kim była ?  Dla mnie była wspaniała poetką, doświadczoną kobietą, odważną ,chwytającą życie za rogi, nie bojącą się wyzwań, cieszącą się chwilą, niedoścignionym wzorem.

wtorek, 12 lipca 2011

"Widok na taras" moja pierwsza opinia o książce.


Trzy przyjaciółki z małego miasta zaczynają studia w Poznaniu. To dla nich czas wielkich przemian i utraty złudzeń. Dziewczyny nawiążą nowe przyjaźnie, spotkają miłości, także te nie zawsze szczęśliwe, ale za to pouczające. Odnalezienie swojego miejsca w życiu okaże się trudne, ponieważ każda z nich dźwiga bagaż doświadczeń z młodości.
Joanna, Beata i Alicja mogą zawsze na siebie liczyć - nawet jeśli każda z nich inaczej patrzy na świat. Dzięki swojemu wsparciu i przyjaźni nauczą się wiary w siebie i swoje możliwości, a decyzje, jakie przyjdzie im podejmować w dorosłym życiu, pozwolą wyjaśnić problemy z przeszłości lub nabrać do nich dystansu.
Losy przyjaciółek zostały ukazane na tle przemian politycznych lat osiemdziesiątych. Lektura Widoku na taras pobudza do refleksji. Dotyka ważnych spraw, z którymi czasami nie mamy odwagi się zmierzyć, a którym dobrze jest się przyjrzeć w zaciszu własnego domu. 





wydawnictwo: Zysk i S-ka
data wydania: 2008
liczba stron: 329


"Widok na taras" autorka Anita Pulmińska-Mieloch. Tytuł mało mówiący autorka w ogóle mi nieznana. W internecie też brak informacji o tej Pani. Więc co takiego w tej książce mnie przyciągnęło, że spojrzałam i wiedziałam -MUSZĘ PRZECZYTAĆ!? Może to była okładka błyszcząca dwa kolory,dwa zdjęcia oczu młodych kobiet. Prosta a zarazem bardzo przyciągająca wzrok. Nie wiem, na prawdę nie wiem to był impuls,myk do koszyka i tyle się zastanawiałam.


Historia książki osadzona w Polsce w latach 1987-1992 czyli czas przemian politycznych,wyjścia "Solidarności " z ukrycia. Czas zniesienia kartek, większy wybór towarów w sklepach czyli luksus dla społeczeństwa. Jest to też czas zmian dla bohaterek książki. Z geograficznego punktu widzenia fabuła rozgrywa się w trzech miejscowościach. Małym miasteczku pod Poznaniem, w Poznaniu i w Żabim Rogu wieś na Mazurach gdzie bohaterki spędzają swoje najszczęśliwsze chwile,a także miejsce które przynosi im ukojenie po życiowych burzach. Miejsce magiczne i piękne.


Książka opisuje historię trzech młodych dziewczyn-przyjaciółek, które po zakończeniu liceum postanawiają nadal kontynuować swoją naukę razem na uniwersytecie w Poznaniu na wydziale polonistyki. Jest to czas wielu zmian w ich życiu i to w każdym znaczeniu tego słowa. Zmieniają miasto na dużo większe niż z tego co pochodzą, opuszczają znajomych, rodziny, muszą odnaleźć się w sytuacjach z którymi do tej pory nie miały styczności. Zmiany zachodzą nie tylko w ich otoczeniu ale też w Nich. W przeciągu tych pięciu lat studiów stają się z nastolatek -młodymi kobietami. Dla Beaty,Alicji,Asi wcale nie był to czas beztroski. Uczyły się dokonywać wyborów często te wybory przyszło przypłacać łzami,bólem,ciężką pracą. Były mądre umiały wyciągać wnioski,może nie wszystkie ale każdej na swój sposób udało się osiągnąć swój cel w życiu. Złudzenia i wyidealizowany świat nieraz brutalnie zderzał je z szarą codziennością życia. Trzy kobiety,trzy różne charaktery inne spojrzenie na wiele spraw. Łączyło jedno przyjaźń,która jak cicha przytań dawała poczucie bezpieczeństwa, zrozumienia i obecności drugiej osoby w morzu doświadczeń,trudnych sytuacji. Zawsze mogły na siebie liczyć, choć nie zawsze zgadzały się z postępowaniem przyjaciółek ich przyjaźń była ponad to wszystko co dzieli.

Książka pisana bardzo prostym językiem, wciągająca fabuła dotycząca tego co w życiu nieuniknione: miłości,wyborów,pracy,codziennej egzystencji. Książka na każdy dzień i każdy czas. Na pewno do niej wrócę jeszcze nie raz. Gorąco polecam.